sobota, 8 września 2012

doleciałam

Tak więc udało mi się dotrzeć do USA, oczywiście nie obyło się bez problemów. Najpierw odwołali nam lot z Warszawy do NY, przez co praktycznie cały dzień spędziłam na lotnisku próbując załatwić inny lot. W rezultacie dostałyśmy lot przez Paryż, i w sumie nawet nie było źle, przynajmniej leciałyśmy jakimś cywilizowanym samolotem ;)


 Polecam Air France, mają zajebisty wybór filmów, seriali i gier :D

Orientation jest strasznie nudne i raczej są tam same oczywiste rzeczy. Cieszę się że przez problemy z lotem udało mi się ominąć jeden dzień.  Wczoraj wieczorem doleciałam do DC, rodzina wydaje się strasznie sympatyczna, chociaż na razie jest strasznie dziwnie. Niby wiem, że to są obcy ludzie i musimy się do siebie przyzwyczaić, ale mimo wszystko jest dziwnie. Zaraz idą mnie uczyć jeździć samochodem :D No i wydaje mi się, że myślą że Polska to jakieś zadupie, ale staram im się cały czas uświadomić, że tak nie jest.

Na szkoleniu zaliczyliśmy wycieczkę do NY, bardzo szybka wycieczkę ale w sumie odhaczyliśmy najważniejsze miejsca. Tu jest trochę fot:













1 komentarz: