sobota, 29 września 2012

Awakening fest

Wczoraj jedna z dziewczyn zapytała mnie czy nie pojechałabym z nią na festiwal, który jest niedaleko nas, bo dostała darmowe bilety i w sumie może być fajnie. No i pojechałyśmy. GPS wywiózł nas w środek lasu i na dodatek okazało się że jest to festiwal katolicki- Awakening. Pierwsza moja myśl jak tam weszłam: taaa trzeba było siedzieć w domu i oglądac jersey shore, na pewno będzie super impreza. Spodziewałam się chórów kościelnych, wspólnych modlitw i tego typu rzeczy, ale oczywiście stany mnie zaskoczyły po raz kolejny. Tym razem udokumentowałam to wydarzenie filmikami, jakość słaba bo miałam tylko telefon, ale mniej więcej widać o co chodzi.
Tak wyglądał teren festu:
I kilka kapel, grających dla chrześcijańskiej publiczności:
I najgorszy raper świata, co dziwne ludzie się świetnie przy nim bawili, a małolatki ustawiały w kolejce po autograf




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz