poniedziałek, 6 sierpnia 2012

29dni

Do wylotu zostało mi już naprawę niewiele- 4 tygodnie, pewnie zleci strasznie szybko. Z jednej strony już nie mogę się doczekać, z drugiej chyba zaczynam się powoli tym denerwować. Boję się że nie wytrzymam bez rodziny i znajomych. Wszystko się totalnie zmieni. Zaczynam się dziwnie zachowywać. Zrobiłam nawet przetwory na zimę, chociaż nie wiem po co, przecież nie będę ich jadła. Wydaje mi się, że wyszukuję sobie zajęć, żeby nie siedzieć bezczynnie w oczekiwaniu na wylot.

Rodzinka z USA ostatnio mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła, zapytali jakie są moje ulubione kolory, bo będą mi kupować różne rzeczy do pokoju. Super że myślą o takich sprawach. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że trafiłam na super ludzi i że to będzie świetny rok. Cały czas mam kontakt z nimi i z ich obecną au-pair, jest bardzo zadowolona, więc myślę, że i ja będę.

Kupiłam już walizkę, a raczej dużą torbę na kółkach. Jest super lekka i bardzo pakowna i poza tym bardzo mi się podoba, będzie ją od razu widać na taśmie na lotnisku ;)

 

Oto moja torba 

A to moje przetwory- leczo z cukinii


3 komentarze:

  1. Mam taką samą walizkę, też specjalnie zakupioną do USA ;)I powiem Ci, że ten dłuuugi lot za ocean wytrzymała, więc Twoja też powinna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam też że miałaś kuferek z tego zestawu, brałaś go jako podręczny? jest pojemny? wejdzie do niego laptop?

    OdpowiedzUsuń
  3. jest meeega pojemny! wszedł laptop dokumenty wszystkie ladowarki i nawet wpakowałam tam ciuchy na te dni szkolenia itd:P i dwie książki

    OdpowiedzUsuń