poniedziałek, 30 lipca 2012

początek

Ktoś kiedyś powiedział że za 20 lat bardziej będziemy żałować rzeczy których nie zrobiliśmy niż tych które zrobiliśmy. Oby miał rację. Został mi miesiąc aby spakować się w jedna walizkę i pożegnać z dotychczasowym życiem na co najmniej rok. W sumie zawsze marzyły mi się Stany. Mam listę rzeczy które muszę zobaczyć, co muszę zrobić. Pierwsza wycieczka będzie do Filadelfii, przebiegnę się po schodach jak Rocky :)Mam duże oczekiwania, mam nadzieję że nie zderzę się z twardą rzeczywistością. Ostatnio nachodzą mnie wątpliwości, czy to jest to czego właśnie chce, no cóż jak nie pojadę to się nie przekonam. Wszystko już mam gotowe i mogę zacząć skreślać dni na kalendarzu. Dlaczego au-pair? Bo to moim zdaniem najlepsza opcja żeby obserwować inną kulturę i stać się jej częścią. Nie traktuje tego wyjazdu jako wyjazdu za pracą. Chcę z tego wyciągnąć jak najwięcej- dużo zwiedzić, poznać nowych ludzi, zdobyc nowe doświadczenia, zobaczyć świat z innej perspektywy. Mam nadzieję że nie będę żałować. Idę sobie popatrzeć na moją wizę:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz